Bilibo - zabawki edukacyjne dla dzieci
Rodzice wymagają coraz więcej od producentów produktów dla dzieci. Szczególnie ważne jest, żeby materiały wykorzystywane podczas ich produkcji nie szkodziły zdrowiu dziecka. Wszystkie meble, które otaczają nasze pociechy od najmłodszego wieku kołyski dla niemowląt, stoliki, chodziki itd. muszą spełniać wymagania bezpieczeństwa. Coraz częściej zwracamy uwagę na kraj produkcji. To samo dotyczy zabawek i ciuszków dziecięcych. Produkty z materiałów naturalnych kupowane są chętniej. Z tego powodu ekologiczne zabawki edukacyjne dla dzieci oraz meble drewniane zdobywają coraz większą popularność. Należy jednak uważać na znaki na opakowaniach, które mogą sugerować, że dany produkt nie jest szkodliwy ani dla środowiska, ani dla naszego dziecka. Niestety producenci często bezpodstawnie nadużywają hasłami ekologicznymi. Na przykład, czy mająca coraz więcej zwolenników zabawka bilibo jest ekologiczna? Ta wielofunkcyjna muszelka produkowana jest z nietoksycznego polietylenu. Oznacza to, że kontakt z bilibo nie powoduje obumierania żywych komórek. Innowacyjna zabawka jest nieszkodliwa. Do tego polietylen może być łatwo przetwarzany, co oznacza, że jest przyjazny dla środowiska. Czy inne zabawki edukacyjne dla dzieci i w ogóle produkty, które kupujemy dla swoich maluchów spełniają tak dobrze wymagania bezpieczeństwa jak szwedzkie bilibo? Każdy rodzic chciałby mieć bazę danych z firmami, które naprawdę proponują jakościowe wyroby. Chcielibyśmy z pewnością wiedzieć, że kiedy w opisach produktów czytamy, że, dajmy na to, kołyski dla niemowląt są wyprodukowane z drewna, to one są z prawdziwego drewna. Nie mówiąc tu o lakierach, które nie zawsze są nieszkodliwe. W Polsce działa Stowarzyszenie Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych, które współpracuje z Forum Bezpieczeństwa Zabawek. To są instytucje, które należy alarmować przy najmniejszych wątpliwościach związanych z jakością zabawek. Statystycznie najczęściej zaniepokojeni konsumenci zgłaszają, że drewniane zabawki edukacyjne dla dzieci polakierowane są lakierami, które mogą zaszkodzić, jeżeli przedostaną się do układu pokarmowego. Na drugim miejscu są zgłoszenia dotyczące zabawek pluszowych. Wszyscy pamiętają aferę z misiami sprzed kilku lat. Najmniej rodzice narzekają na meble dziecięce. Zdaniem producentów wiąże się to z faktem, że rzadziej kupujemy stoliki i krzesła w mini-rozmiarach z racji ich cen i krótkiego okresu przydatności. Jedyne naprawdę obowiązkowe meble to wciąż łóżeczka i kołyski dla niemowląt. Wszystko wskazuje na to, że nasze wymagania do producentów artykułów dziecięcych będą wysokie i ta tendencja może tylko cieszyć, ponieważ jest korzystna dla przyszłego pokolenia.

