Golub Dobrzyń - Sylwester

Warszawa to moje rodzime miasto. Studia skończone w Toruniu. Mieszkanie i praca w mieście o dziwnie brzmiącej nazwie Golub Dobrzyń. Gdzie to w ogóle jest? Pewnie połowa Polaków nie wie nawet gdzie leży, ba, czym jest Golub Dobrzyń. Nie spodziewałam się, idąc na studia, że wyląduje w takim miejscu, że tam odnajdę jakiś cel. Najpierw praca, potem kolejno, mieszkanie, rodzina, dom, ogródek, pies, trawnik, ogrodzenie. Moje podwórko, moje rośliny. Moja przestrzeń w mieście Golub Dobrzyń. Jest tu wszystko czego porządnemu mieszkańcowi do życia potrzeba. Mamy swój Dom Kultury, Miejską i Powiatową Bibliotekę, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, przedszkola, i tak można wymieniać. Kiedy nadchodzi czas zimowo - świąteczny, rok w rok trzeba wybrać, gdzie spędzamy sylwestra. Jak dotąd był to zawsze sylwester Golub, ponieważ burmistrz miasta Golub Dobrzyń staje na głowie by zadowolić wszystkich i zebrać jak największą ilość chętnych na nocne harce w ostatnią noc roku. Zatem sylwester Golub jest bardzo kuszącą propozycją, nawet dla tych, albo szczególnie, którzy już jego uroki poznali. Niestety w tym roku firma, od której przyjmuję zlecenia, wysłała mnie w przerwie świątecznej na bardzo ważną konferencję. Mówimy na nie konferencje toruń, bo nie ma innego miejsca, w którym by się one odbywały. Był to cykl spotkań z ważnymi zagranicznymi przedsiębiorcami. Dlatego konferencje Toruń przyciągały naszych najważniejszych inwestorów. A w tym samym czasie nasz sylwester Golub stanął pod znakiem zapytania. Nikogo z obcokrajowców nie obchodziło, ze tam oto odbędzie się być może bez naszego udziału, najważniejsza impreza roku, dzięki, której człowiek dowiadywał się najświeższych wieści o swoich sąsiadach, tych dalszych i tych bliższych. Było dużo skandali obyczajowych, same smaczki". Jak w takich okolicznościach mogłam jechać na konferencje Toruń? Pojechałam, zostałam do końca, a nawet zostałam organizatorką najlepszego sylwestra, który w przyszłości mógł stać się głównym przeciwnikiem dla naszego, golubowego". Takie niespodzianki się nam zdarzają - to jest prawda!