Inny punkt spojrzenia na kolportaż ulotek we Wrocławiu i Olsztynie669

Zastanawialiście się kiedyś co mogą sobie o nas myśleć przybysze z innych planet widząc kolportaż ulotek w dużych miastach. Postarajmy się postawić w ich sytuacji. Jakie zdanie o mieszkańcach Ziemi może mieć inteligentna istota patrzącą na typowe ulotki. Wrocław jest pełen takich małych, przenośnych stanowisk przeprowadzających kolportaż ulotek. Wrocław właśnie z tego powodu stanie się pierwszym miejscem gdzie przybysze z kosmosu będą starać się znaleźć odpowiedzi na dręczące ich pytania. Po co ścinamy drzewa, przerabiamy je na papier, drukujemy na nim bardzo ważne, czasami nawet tajne informacje by zaraz potem wyrzucić do kosza niepotrzebne już ulotki. Gdańsk nie jest oczywiście ewenementem, jest za to miejscem gdzie proces ten przebiega szczególnie wyraziście. Pasażerowie niezidentyfikowanego obiektu latającego z pewnością w drodze eksperymentu zechcą przeprowadzić własny kolportaż ulotek. Wrocław znowu nadaje się do tego znakomicie. Jako duże miasto turystyczne mieszkańców z pewnością nie zdziwi widok nowych, nieznanych jeszcze twarzy. Moja teoria zakłada oczywiście, że nasi przybysze posiadają odpowiednią wiedzę oraz technologię pozwalającą na nierzucający się w oczy kamuflaż. Wracając jednak do meritum sprawy spróbujmy myśleć jak kosmici, którzy dopiero co przylecieli na Ziemię i nie posiadają takich istotnych informacji jak: gęstość zaludnienia, system gospodarczo-polityczny czy ogólną liczebność naszego gatunku. Jakie skojarzenia może budzić typowy kolportaż ulotek. Olsztyn kolejny już raz przychodzi nam z pomocą. Wyobraźmy sobie sytuację podczas, której młody student przeprowadza przed kościołem kolportaż ulotek. Olsztyn pełen jest różnego rodzaju świątyń dlatego taka sytuacja jest bardzo prawdopodobna. Przybysze z kosmosu z pewnością będą mieli problemy z rozróżnieniem sfery sacrum od profanum. Jak wyznaczyć granicę między obrzędem religijnym a zwykłą pracą. Właśnie dlatego powinien być ograniczony tradycyjny kolportaż gazetek. Gdańsk zasługuje na miejsca gdzie będziemy mogli się skupić tylko na naszych myślach. Świątynie powinny być miejscami wolnymi od ulotki. Gdańsk da tym samym przykład innym miastom. Chodzi mi tylko o delikatne uświadomienie firm organizujących kolportaż ulotek. Gdańsk zasługuje na taką szansę.