Wypoczynek na jurze - biesiady

Nowoczesne propozycje rozrywki, a przede wszystkim, imprez integracyjnych dla pracowników zakładają możliwość wyjazdów w miejsca znacznie przyjemniejsze, niż na przykład inna siedziba firmy. Coraz bardziej popularne, czemu się w zupełności nie dziwię, są wypoczynek na Jurze w miejscach historycznych. Krainą pełną takich miejsc jest Jura Krakowsko Częstochowska. Z jednej strony, unikalna i jedyna w swoim rodzaju przyroda ożywiona i nieożywiona powoduje, że można się w jej otoczeniu pozbyć napięcia, jakie towarzyszy nam w naszych miastach. Właściwie, wiązałoby się to nawet z podbudowaniem zdrowia, gdyż powietrze naszych aglomeracji raczej nie pozostawia dobrych treści w naszych ciałach. Są to wręcz, jaj śpiewał Ryszard Tymon Tymański, Truj-miasta. Co innego, jak z "Władcy pierścieni" rodem, biesiady i rycerskie lub dworskie imprezy plenerowe. Wystarczy przenieść się wyobraźnią do czasów ostatnich władyków zamków wapiennych, któych wiele kryje Jura Krakowsko Częstochowska by poczuć duch dawnych czasów, kiedy liczył się honor dam, awantury wojenne, a jadło było o wiele lepsze, niż dziś... Okazuje się, że najbardziej znane ośrodki, jak Biskupin lub Malbork, mają obecnie poważną konkurencję, w szczególności dlatego, że otoczenie przyrodnicze, w jakie wyposażona jest Jura Krakowsko-Częstochowska, zachęca znacznie bardziej do wypoczynku, niż wiele innych części Polski. Biesiady w takim otoczeniu gwarantują niezapomniane przeżycia. Z własnego doświadczenia pamiętam niesamowitą frajdę, jaką dawało nam zwiedzanie ruin zamku na Jurze. Z jednej strony, tereny spacerowe, mogą być wszędzie, jednak liczne wzgórza, gęste lasy liściaste, sprawiają, że wyobraźnia pracuje ze zdwojoną prędkością. Od razu marzą się imprezy plenerowe w temacie ulubionych powieści fantasy lub przygodowych. Powiedzmy na przykład - "Opowieści z Narnii" - część "Lew, wiedźma i szafa". Sceny rozgrywają się w zamczyskach, na dziewiczych terenach przyrody. Do dobrej biesiady potrzeba przecież niewiele - epokowe stroje, dobra muzyka, jedzenie - ale nie takie, które znamy z lunchów biznesowych, a prawdziwe - polskie jadło. Pieczone na ogniu mięsa, własnej roboty chleb na zakwasie, kwas chlebowy... Z takim "wyposażeniem" można przeżyć niesamowite przygody przenosząc naszą wyobraźnię z kart powieści na rzeczywiste wydarzenia z pogranicza teatru i misterium. Średniowiecze jest niedaleko - wystarczy wyruszyć z miasta...